środa, grudnia 21, 2016

MOJA NOWA MIŁOŚĆ | OLIVIA GARDEN SUPREME COMBO

Jak pisałam Wam niedawno (klik!) moje włosy i skóra głowy bardzo się zbuntowały i dawały mi ostro popalić.
Początkowo zmieniłam pielęgnację na taką, która zawsze się sprawdzała w kryzysowych sytuacjach - nic to nie dało.
Kupiłam suplementy diety - dalej brak poprawy.
Specjalistyczne produkty do pielęgnacji włosów i skóry głowy - powoli zaczęłam zauważać poprawę. 
Jednak do tego wszystkiego postanowiłam również zmienić szczotkę do włosów. Od kilku lat byłam wierna Tangle Teezerowi, którego w wakacje zdradziłam z Tangle Angel. I naprawdę, aż do tego włosowego kryzysu byłam nim zachwycona. Jednak wszystkie problemy, które miałam z włosami sprawiły, że zaczęłam poszukiwać czegoś delikatniejszego dla moich włosów i wybór padł na szczotkę z włosiem z dzika Olivia Garden Supreme Combo.
O tym czy szczotka się u mnie sprawdziła i jak radzi sobie z rozczesywaniem moich długich włosów - przeczytacie już poniżej :)


OLIVIA GARDEN SUPREME COMBO


Opis produktu
Unikalna szczotka do włosów Olivia Garden Supreme Combo świetnie sprawdzi się przy włosach niesfornych i trudnych do rozczesania. Dzięki niezwykłemu połączeniu jonizowanych kolców ze 100%-ową zawartością włosia z dzika oraz bardzo miękkiej poduszce, zapewnia doskonałą stylizację oraz efekt perfekcyjnego rozczesania i prostowania włosów. Szczotka Olivia Garden Supreme Combo jest wykonana z niezwykle solidnych materiałów, a jej korpus został pokryty ceramiczną powłoką - co sprawia, że jest trwała i niezawodna.

  • do włosów niesfornych i trudnych do ułożenia
  • posiada jonizowane kolce i 100% włosie z dzika
  • wykonana jest z solidnych materiałów 
  • posiada ceramiczną powłokę

Moja opinia

Szczotka jest dostępna w trzech kolorach: srebrnym, czarnym i różowym. Mój wybór początkowo padł na kolor czarny, jednak niestety ta wersja kolorystyczna akurat nie była dostępna, więc zmieniłam swój wybór na kolor różowy i nie żałuję :)
Zacznę od tego, że szczotka jest połączeniem włosia dzika i kolców, dzięki czemu bez problemu mogę rozczesać swoje długie i plączące się włosy. Jak widzicie kolców jest naprawdę sporo, są dłuższe niż włosie dzika i dzięki temu docierają do samej nasady włosów dokładnie je rozczesując. 


Na początku bałam się elektryzowania włosów, ale okazało się to zupełnie niepotrzebne. Jak zapewnia nas producent  kolce są jonizowane, dzięki czemu włosy się nie elektryzują i są wygładzone. 
Poduszeczka jest naprawdę miękka, co ułatwia mi układanie różnych fryzur.
Ale ! Najważniejszą cechą tej szczotki jest to, jaki dźwięk wydaje podczas czesania włosów ! Wszystkie posiadaczki TT doskonale wiedzą o czym mówię ;) W końcu nie słyszę tego szorowania po włosach !  Mam wrażenie, że dzięki tej szczotce moje włosy mniej się łamią, są wygładzone i w końcu dobrze rozczesane.


Swoją szczotkę zakupiłam na hairstore.pl. Gdy ją kupowałam była w promocji (59,40 zł). 
Czy szczotka jest warta swojej ceny ? Zdecydowanie tak ! Tak jak pisałam wcześniej do tej pory używałam albo TT albo TA i byłam zadowolona i pewnie gdyby nie włosowy kryzys nie zdecydowałabym się na nową szczotkę. Ale teraz, odkąd ją mam, nie używam już w ogóle TT ani TA. 
Olivią rozczesuję zarówno suche, jak i mokre włosy (po wstępnym rozczesaniu drewnianym grzebieniem) i w obu tych rolach sprawdza się genialnie ! 
Jest to moja nowa, wielka miłość ♥ 
Czesanie włosów dzięki niej stało się przyjemnością i ulubionym momentem dnia :)

Jakiej szczotki używacie na co dzień ? Jesteście miłośniczkami TT czy może też zakochałyście się w szczotkach z włosiem dzika ?




10 komentarzy:

  1. też ją kocham i w życiu nie wróciłabym do TT :) Nie polecam jednak czyścić jej "czyścikiem" z Rossmanna - tym metalowym przypominającym grabki, ponieważ razem z włosami ze szczotki znikają też jonizowane kuleczki. Tak własnie "wykończyłam" moją poprzednią szczotkę Supreme Combo, teraz kupiłam nową też różową i tej "zbrodni" nie popełnię :) Oprócz niej bardzo lubię też inne szczotki marki Olivia Garden - Finger Brash, Supreme Pro i dużą szczotkę wiosłową, a do modelowania uwielbiam Ionic Boar Combo - też z dzikiem i igiełkami rozczesującymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ! Super, że mi powiedziałaś, bo właśnie chciałam sobie ten czyścik zakupić haha :D Ocaliłaś moją szczotkę <3

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej szczotce, ale na pewno bym się z nią polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo chętnie bym ją zakupiła!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat nie mam problemu ze swoimi włosami, ale taka szczotka na pewno by mi się przydała. Jest super! Może się na nią skuszę <3

    buziaki!
    teddyandcrumb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kosmetyczna strona życia