wtorek, sierpnia 08, 2017

DERMEDIC | ANGIO | SKÓRA NACZYNIOWA ORAZ PROBLEMY NACZYNIOWE | DERMOKOSMETYKI DO PIELĘGNACJI TWARZY

Od dłuższego już czasu zmagam się z problemem czerwieniących się policzków. Dzieje się tak od nieprzyjemnego epizodu z grejpfrutem - mianowicie dostałam po nim niewyobrażalnego uczulenia. Nigdy nic takiego nie miało miejsca, a tutaj nagle ogromne, czerwone plamy na ciele, duszność i wysoka temperatura. Największe uczulenie pojawiło się właśnie na twarzy i tak od tej pory dotyka mnie problem czerwonych policzków. Zazwyczaj spotyka mnie to, gdy się stresuję, denerwuję lub jest mi gorąco. Niestety jest to trochę kłopotliwe i nie czuję się z tym komfortowo. Przeglądając stronę Dermedic (klik!) trafiłam na linię Angio, która przeznaczona jest dla skóry ze skłonnością do rozszerzeń naczyniowych i objawami trądziku różowatego. 

DERMEDIC ANGIO - SKÓRA NACZYNIOWA ORAZ PROBLEMY NACZYNIOWE - DERMOKOSMETYKI DO PIELĘGNACJI TWARZY

DLA KOGO PRZEZNACZONA JEST LINIA ANGIO?


Skóra naczyniowa łatwo ulega zaczerwienieniom pod wpływem bodźców takich jak:
stres, niewłaściwa dieta, czynniki atmosferyczne. Początkowo rumień ma charakter przemijający, z czasem utrwala się pod postacią rozszerzonych naczyń (teleangiektazji).
Skóra naczyniowa charakteryzuje się szczególną wrażliwością, a występowaniu rumienia często towarzyszy uczucie pieczenia i swędzenia skóry. W obrębie skóry naczyniowej mogą rozwijać się zmiany o charakterze trądziku różowatego.
Dermokosmetyki Dermedic z serii ANGIO to gwarancja kompleksowej pielęgnacji skóry
z problemami naczyniowymi i objawami trądziku różowatego.

DERMEDIC ANGIO - SKÓRA NACZYNIOWA ORAZ PROBLEMY NACZYNIOWE - DERMOKOSMETYKI DO PIELĘGNACJI TWARZY
Kocyk - Merrisson_wool (klik!)
Jest to dokładnie opis mojej skóry. Dopóki nie trafiłam na ten opis nie zdawałam sobie sprawy z tego, że mam skórą naczyniową. Czasami odczuwam właśnie bardzo silne uczucie swędzenia, wręcz mrowienia skóry na policzkach. Jest to strasznie denerwujące, ponieważ nic nie przynosi mi wtedy ulgi. Tym razem znowu skierowałam swoje kroki do apteki i skusiłam aż na trzy produkty od Dermedic:
- lekki krem ochronny maskujący rumień SPF15
- cold krem intensywnie łagodzący rumień oraz
- ultrakojący krem łagodzący zaczerwienia.

DERMEDIC LEKKI KREM OCHRONNY MASKUJĄCY RUMIEŃ SPF15

DERMEDIC LEKKI KREM OCHRONNY MASKUJĄCY RUMIEŃ SPF15
Talerzyki - Opolskie dziouchy (klik!)

Co obiecuje nam producent ?
Składniki aktywne: Neutrazen™, Lukrecja, Woda termalna, Tinosorb SPF 15, Oxynex K, Chlorofil, Gliceryna
  • Uszczelnia naczynia krwionośne
  • Chroni skórę przed niekorzystnym działaniem promieniowania UV
  • Niweluje optycznie widoczność rumienia
  • Idealny pod makijaż
  • Dzięki zielonej barwie maskuje zaczerwienienia
  • Hypoalergiczny

Weryfikacja obietnic


DERMEDIC LEKKI KREM OCHRONNY MASKUJĄCY RUMIEŃ SPF15

Oczywiście największy problem z czerwonymi policzkami spotyka mnie w trakcie dnia. Na co dzień unikam ciężkiego makijażu, dlatego priorytetem jest dla mnie znalezienie produktu pielęgnacyjnego, który zakryje lub zniweluje problem. 
Do tej pory nigdy nie używałam zielonych kremów. Uważałam to za kompletny wymysł, twierdząc, że jak coś zielonego może mi zakryć czerwone policzki. Jednak w końcu się złamałam i kupiłam zielony krem ;) 
Z racji tego, że krem posiada filtr SPF15 (dość niski, ale jednak) postanowiłam stosować go na dzień, szczególnie pod makijaż. Krem ma lekką konsystencję i ekspresowo się wchłania. Zapewnia bardzo dobry poziom nawilżenia bez tłustej warstwy. Praktycznie od razu można nałożyć na niego makijaż -nie powoduje jego rolowania. 
Możecie wierzyć lub nie, ale po jego nałożeniu rumień jest zdecydowanie mniej widoczny. Byłam naprawdę w ogromnym szoku. Krycie rumienia utrzymuje się przez cały dzień podczas noszenia makijażu. Oczywiście nie jest to całkowite, 100-procentowe zakrycie zaczerwienia - tak ten krem nie działa. Rumień nadal jest widoczny, jednak jest to lekki rumieniec, który jest nawet uroczy (nie muszę używać różu do policzków). 
Krem nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, nie przyśpieszał też przetłuszczania twarzy w strefie T. 

DERMEDIC COLD KREM INTENSYWNIE ŁAGODZĄCY RUMIEŃ

DERMEDIC COLD KREM INTENSYWNIE ŁAGODZĄCY RUMIEŃ

Co obiecuje nam producent ?
Składniki aktywne: Neutrazen™ 2,5%, Troxerutyna, Ennacomplex 4%,Gliceryna, Questice, Woda termalna, Olej z avocado
  • Skutecznie zmniejsza zaczerwienienia i obrzęk, niweluje podrażnienia
  • Wzmacnia naczynia krwionośne
  • Minimalizuje widoczność rumienia
  • Wykazuje efekt chłodzenia
  • Hypoalergiczny

Weryfikacja obietnic


DERMEDIC COLD KREM INTENSYWNIE ŁAGODZĄCY RUMIEŃ

Cold krem to produkt do zadań specjalnych. Świetnie sprawdził się podczas ostatniej fali upałów. Moje policzki przeżywały wtedy ogromne katorgi, a po użyciu tego produktu wszystko ulegało złagodzeniu i ochłodzeniu. Pieczenie i mrowienie znikało, a policzki były zdecydowanie mniej czerwone. 

DERMEDIC COLD KREM INTENSYWNIE ŁAGODZĄCY RUMIEŃ ORAZ DERMEDIC LEKKI KREM OCHRONNY MASKUJĄCY RUMIEŃ SPF15

Krem ma bardzo lekką konsystencję. Szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowy efekt chłodzenia. Jest to idealne rozwiązanie na lato, ale nie zamierzam z niego rezygnować na jesień, czy też w zimie. Dlaczego ? Ano dlatego, że wtedy problem czerwonych policzków dotyka mnie w trakcie sesji egzaminacyjnej. Jest to bardzo stresujący dla mnie czas, a ten krem oprócz właściwości chłodzących zapewnia ukojenie i złagodzenie podrażnień oraz zniwelowanie zaczerwienia. 

DERMEDIC ULTRAKOJĄCY KREM ŁAGODZĄCY ZACZERWIENIA

DERMEDIC ULTRAKOJĄCY KREM ŁAGODZĄCY ZACZERWIENIA

Co obiecuje nam producent ?
Składniki aktywne: Neutrazen™ 2,5%, Troxerutyna 0,5%, Ennacomplex 4%, Gliceryna, Questice 1,2%, Witamina E, Woda termalna, Olej z avocado
  • Skutecznie zmniejsza zaczerwienienia i obrzęk, niweluje podrażnienia
  • Wzmacnia naczynia krwionośne
  • Minimalizuje widoczność rumienia
  • Wykazuje efekt chłodzenia
  • Hypoalergiczny
Weryfikacja obietnic
DERMEDIC ULTRAKOJĄCY KREM ŁAGODZĄCY ZACZERWIENIA

Pełni on podobne zadanie jak cold krem, jednak tutaj efekt chłodzenia jest trochę mniejszy. Mam wrażenie, że ma lepsze właściwości nawilżające. Zapewnia długotrwałe nawilżenie i złagodzenie podrażnień. Zazwyczaj stosuję go na noc, a rano budzę się z bardzo ładnie nawilżoną, jędrną i zregenerowaną skórą. 
Regularnie stosowany zapewnia zmniejszenie rumienia oraz zmniejszenie ilości sytuacji, gdy on się pojawia. 

PODSUMOWANIE

DERMEDIC ANGIO - SKÓRA NACZYNIOWA ORAZ PROBLEMY NACZYNIOWE - DERMOKOSMETYKI DO PIELĘGNACJI TWARZY

Produkty od Dermedic z linii Angio zdecydowanie poprawiły stan mojej skóry. W ciągu 3 tygodni stosowania produktów rumień zmniejszył swój obszar. Stał się zdecydowanie mniej widoczny. Policzki coraz rzadziej mnie pieką i mrowią co jest ogromny plusem. Cold krem to moje codzienne must have ♥ 
Od teraz nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji twarzy bez tych kosmetyków. Nie ukrywam tego, że pielęgnację tymi dermokosmetykami czasami uzupełniam innymi produktami np.: wtedy, gdy potrzebuję większego nawilżenia lub ograniczenia przetłuszczania w strefie T, ponieważ kremy od Dermedic traktuję raczej jako produkty lecznicze. 

Znacie linię Angio od Dermedic ? 


6 komentarzy:

  1. Tej linii nie znam, ale bardzo lubię pielęgnację Dermedic! Moja buzia jest zawsze dobrze nawilżona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio jestem zakochana w kosmetykach od Dermedic :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest mało znana, a szkoda, bo naprawdę sprawdza się w swojej roli :)

      Usuń
  3. Ja mam niewielką skłonność, ale walczę z nią przede wszystkim wysokimi filtrami, nawilżaniem, w planach mam hydrolat oczarowy i kosmetyki z dodatkiem rokitnika :)
    Swoją drogą ja się zastanawiam kiedy Ty zużywasz te całe serie kosmetyków? :D Ja swoich mazideł nie potrafię się pozbyć przez miesiące a u Ciebie co rusz coś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam wysokich filtrów, jednak w moim przypadku w ogóle nie miało to wpływu na czerwienienie się policzków - jak były czerwone, tak były.
      Miałam hydrolat oczarowy, ale kompletnie sobie nie poradził z problemem.
      Staram się używać regularnie - rano i wieczorem i jakoś się to wszystko zużywa ;) Może też dlatego, że nie żałuję sobie ilości kosmetyków - szybko się u mnie wchłaniają, więc widocznie skóra potrzebuje nawilżenia :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kosmetyczna strona życia