wtorek, sierpnia 22, 2017

KOSMETYCZNA REMONTUJE CZ.4 | EFEKTY REMONTU | NOWE MEBLE

Pierwotnie cały remont miał się zakończyć wraz z końcem lipca. Do tego terminu miały być wykonane meble. Niestety producent nie wykonał ich w tym terminie. Na początku sierpnia dostarczył mi tylko część mebli, w tym jedna część była uszkodzona. W następnym tygodniu dotarła następna część mebli, ale tutaj również nie obyło się bez problemów...
Jeśli jesteście ciekawi tego, co w ostatnim czasie się u mnie działo w związku z remontem to zapraszam do dalszej lektury ;)

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE

Z powodu małej przestrzeni nie mogłam zdecydować się na meble sklepowe o standardowych rozmiarach. Od początku wiedziałam, że moje meble muszą być wykonane na wymiar. Od początku miałam też własnoręcznie wykonany projekt. W sumie miałam wszystko oprócz firmy, która wykonałaby mi meble. 
W oddalonej od kilka kilometrów od mojego miejsca zamieszkania miejscowości dwa razy w tygodniu "zbiera się" targ, na którym oprócz produktów spożywczych możemy spotkać też producentów mebli, którzy zjeżdżają z całej Polski. Wybór był naprawdę trudny. Miałam konkretną wizję mebli i nie każdy producent był w stanie ją spełnić. Ostatecznie wybór padł na chyba najdroższą firmę spośród dostępnych, a mianowicie Meble Czartom (klik!). Na ich stoisko przyciągnął mnie wzór frontów szafkowych, o których marzyłam. Nie ukrywam, że doceniłam również profesjonalne podejście oraz to, że było widać, że naprawdę znają się na tym co robią, a uwierzcie, że było to rzadkością. 

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE CZARTOM

Postanowiłam więc podpisać umowę. Ustaliliśmy ostatnie szczegóły, a przede wszystkim termin. Meble miały być wykonane maksymalnie do końca lipca, a jeśli dałoby radę to wcześniej. Uprzedziłam, że zależy mi na czasie i zapewniono mnie, że zostaną dołożone najwyższe starania, żeby zmieścić się w wyznaczonym czasie. Więc nie pozostało mi nic innego jak czekać na meble.
I niestety to czekanie "trochę się przedłużyło". 

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE CZARTOM

Meble zostały mi dostarczone na początku sierpnia i to nie w całości - z czterech zostały mi dostarczone trzy i to jeszcze nie wszystkie w takim stanie, w jakim powinny być. 
Zacznijmy od szafy. W jej przypadku nie zostały mi dostarczone mechanizmy samodomykające, za które dodatkowo zapłaciłam. No cóż, zdarza się...
Biurko w ogóle nie zostało wykonane. A żeby dodać "pikanterii" panowie dostarczający meble dzwoniąc, że już jadą z meblami w ogóle mnie o tym nie poinformowali - dopiero na miejscu okazało się, że biurko nie jest wykonane i będzie wykonane (uwaga!) dopiero po 15 sierpnia (a był bodajże 4 lub 5 sierpnia). 
Komoda - tutaj można powiedzieć, że wszystko było okej. 
W przypadku szafki były pęknięte drzwiczki, więc musiały zostać zabrane z powrotem. 

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE CZARTOM

Nie ukrywam tego, że zdenerwowałam się i to bardzo. Postanowiłam zadzwonić do szefa firmy z interwencją. Niestety trafiłam na sezon urlopowy i szef firmy był wtedy na wakacjach, jednak cierpliwie mnie wysłuchał i dzięki jego interwencji biurko, drzwiczki do szafki oraz brakujące mechanizmy do szafy zostały dostarczone w znacznie szybszym tempie, czyli przed weekendem. 
Niestety tutaj również nie obyło się bez problemów. Przy zakładaniu mechanizmów do drzwi szafy drzwi zostały krzywo włożone. Przez roztargnienie tego nie zauważyłam od razu, ale zaraz zadzwoniłam do panów montujących drzwi i zostało mi obiecane, że drzwi zostaną wyregulowane w czwartek. Z czwartku zrobiła się sobota...wieczór. Nie chcę przytaczać tutaj tego, co powiedziałam szefowej firmy, ale musicie wiedzieć, że miło nie było. 

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE CZARTOM

Do mebli były dołączone gałki, do których (uwaga!) nie zostały dołączone śruby...musiałam iść na drugi dzień do sklepu i ponosić dodatkowe koszty. Do szafki, która miała wisieć na ścianie nie były dołączone żadne uchwyty lub haki do wieszania. Tutaj też musiałam je sama zakupić. 
Aa! I jeszcze jedno, o czym zapomniałam powiedzieć. W szufladach biurka miało, według projektu, nie być gałek. Miało być wgłębienie w dolnej części, żeby szufladę można było wysunąć. Jak możecie zgadnąć dziury na gałki zostały wykonane...a gałki znowu nie przywiezione. Ledwo udało mi się je wyegzekwować w sobotę. 

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE CZARTOM
Poduszki - Tuli Wooly (klik!)
Koc - Merrisson_wool (klik!)
Po tym dość burzliwym opisie pewnie pomyślicie, że nie jestem zadowolona z mebli. Jestem! Naprawdę :) 
Meble bardzo mi się podobają. Pomimo tego, że są większe od moich starych mebli, to dzięki białemu kolorowi powiększyły mi pokój oraz go rozjaśniły. Deseczkowy motyw bardzo mi się podobał i bardzo się cieszę, że mogę mieć meble właśnie z tym wzorem. 
Z jednego z czego nie jestem w 100% zadowolona to jest biurko. Nie jest ono dokładnym odzwierciedleniem projektu, ale już postanowiłam, że niech będzie bo nie zamierzałam się użerać z firmą przed kolejne tygodnie. 
Podsumowując - meble na tak, obsługa i dokładność wykonania na nie. Za taką cenę oczekuję naprawdę poszanowania przede wszystkim moich próśb oraz bądź co bądź czasu. Przez opóźnienie w dostawie mebli nie mogłam w pełni wykonać projektów, których się podjęłam, a przez niekompetencję firmy to ja wyszłam na nierzetelną osobę. 

EFEKTY REMONTU - NOWE MEBLE CZARTOM

Jeśli chodzi o drewniane półki nad biurkiem to są to półki ze sklepu drzewnego. Czeka mnie jeszcze malowanie ich lakierem bezbarwnym, ale jest to już ostatnia rzecz, którą muszę zrobić.
Wczoraj cały dzień składałam rzeczy w meblach i naprawdę pisząc tego posta jestem wykończona.


Dzięki większym meblom zyskałam więcej przestrzeni, a niektóre półki i szuflady w szafie pozostały puste. 
W najbliższym czasie zamierzam pokazywać Wam też, jak urządzę nowe wnętrze i na jakie dodatki się zdecydowałam :)

Jak Wam podobają się efekty mojej metamorfozy ?


16 komentarzy:

  1. Poduszki prezentują się cudownie:) sama się nad nimi zastanawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt zniewalający! <3 Uwielbiam białe meble!
    Współczuję całej tej walki podczas zamawiania i odbioru mebli, ale sama wiem z doświadczenia, że niestety tak właśnie jest. Gdy moja mama robiła remont w domu problem był z kuchnią... Nie takie drzwi, miały być inne uchwyty, a listwy zaczepi się w poniedziałek... itd itd..
    Brawa za przetrwanie! Teraz nie pozostaje Ci nic innego jak wreszcie cieszyć się nowym wnętrzem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ! ♥ Ja tak samo :)
      Najgorsze jest to, że płaci się naprawdę spore pieniądze, a tymczasem już po podpisaniu umowy tak naprawdę firma ma nas gdzieś...
      I to właśnie robię ♥

      Usuń
  3. Szkoda, że tak kiepsko wyszło, ale ważne, że teraz możesz się cieszyć ładnym wnętrzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było przyjemnie, ale na szczęście efekt jest zadowalający :)

      Usuń
  4. Ale przytulnie, bardzo ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne, totalnie trafiłaś w mój styl :D ! <3
    Z "fachowcami" tak to jest, ale ważne, że w końcu skończone :D ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne meble, tylko szkoda, że tak długo Cię przetrzymali i tyle z nimi miałaś zachodu...
    Moi rodzice zamawiali do domu rolety na które czekali 6 tygodni.. Masakra..
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      No niestety było ciężko, ale na szczęście już wszystko za mną i teraz mogę cieszyć się ładnymi meblami :)
      Masakra :/ Czasami zastanawiam się co te firmy robią przez tyle czasu :/

      Usuń
  7. Cudowna metamorfoza pokoju, bardzo podobają mi się te nowe meble, coś pięknego! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kosmetyczna strona życia