sobota, września 30, 2017

NOWY ROZKŁAD BLOGOWEJ JAZDY | POWRÓT NA STUDIA | NOWY KOMPUTER I OBIEKTYW

Każdy student wie co zbliża się wielkimi, wręcz ogromnymi krokami...jest to, moi drodzy, październik. Dla mnie już niestety ostatni studencki październik i powiem Wam, że trochę mi z tym dziwnie. Nie mogę uwierzyć, że minęły już cztery lata studiów i jedyne co mi zostało to zacząć pisanie pracy magisterskiej i przygotowywać się przyszłorocznego egzaminu na aplikację. Przez te cztery lata trochę zmieniły mi się priorytety i tak naprawdę nie wiem, czy dalej chcę iść w tym kierunku, szczególnie teraz, gdy widzę co dzieje się w naszym państwie. Dla większości obywateli to nie ma znaczenia, ponieważ ich bezpośrednio nie dotyczy, jednak dla mnie, jako dla kogoś kto swoją przyszłość wiąże z pracą w wymiarze sprawiedliwości ma to ogromne znaczenie. Nie chcę się tutaj wdawać w polityczne dywagacje, bo nie jest to ani czas na to, ani miejsce, ale powiem Wam szczerze, że na moje wątpliwości dotyczące mojej przyszłości zawodowej wpłynęła sytuacja w kraju.

SPIŻARNIA POMYSŁÓW - PRACOWNIA FARAMUSZKA

POWRÓT NA STUDIA

Jak pisałam wyżej październik to dla mnie czas powrotu na studia. Jeśli jeszcze nie wiecie to studiuję prawo i właśnie za kilka dni zaczynam ostatni, piąty rok. Mimo, że nie zawsze było (i jest) różowo, to jednak przyzwyczaiłam się do swojego wydziału, do pewnego określonego rytmu dnia, do znajomych oraz do pewnego rodzaju...ja wiem...swobody ? 
Przyznam się Wam, że naprawdę boję się tego roku i co po nim nastąpi. Do tej pory miałam ściśle sprecyzowane plany na przyszłość - idę na prawo, potem na aplikację prokuratorską, a następnie zaczynam pracę w wymarzonym zawodzie. Jednak ostatnio wiele się dzieje i nie wiem, czy chcę wchodzić w to, co widzę w telewizji i słyszę od znajomych. Ja wiem, że władza się zmienia, za około 2 lata wybory, i że znowu może będzie lepiej, ale...jeśli tak się nie stanie ? Wiecie, ludziom wystarczy dać +500 i już idą głosować na daną partię, nie patrząc na to, co ta partia robi z państwem, bo zwyczajnie, po ludzku nie dotyka to ich bezpośrednio, więc po prostu mają to zwyczajnie gdzieś. Nie chcę już tutaj więcej poruszać tematu partii, bo jeszcze mi zamkną bloga za krytykę władzy (różnie to dzisiaj może być), jednak chciałam się z Wami podzielić moimi wątpliwościami oraz tym, z czym w tym roku będę się mierzyć, głównie w mojej psychice.
Wiem, że do tej pory na moim blogu były tematy łatwe, proste i przyjemne, a ja tutaj nagle wyskoczyłam z polityką, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie - czasami też trzeba poruszyć trudniejszy temat.
Ten rok będzie też trudny z tego powodu, że zostały mi już tylko takie przedmioty na studiach, które niestety w ogóle do mnie nie przemawiają - jak to się mówi: "wszystko co fajne już było". Z fajniejszych rzeczy zostaje mi jedynie seminarium magisterskie i mój kochany proces karny ♥

NOWY ROZKŁAD JAZDY

W związku z powrotem na studia zmienić musi się, niestety, częstotliwość publikowanych przeze mnie postów na blogu. Na tą chwilę zajęcia mam mieć trzy razy w tygodniu, ale dochodzą jeszcze do tego praktyki, więc zwyczajnie nie będę mieć już tyle czasu ile mam do tej pory.
Jednyne co mogę Wam obiecać, to że codziennie znajdziecie mnie na Instagramie. Przez ostatni tydzień robiłam zdjęcia na zapas, po to, aby w pierwszym tygodniu zajęć mieć dla Was coś fajnego. Myślę, że potem sytuacja się ustabilizuje, gdy na nowo wejdę w studencki rytm.
Do tej pory mogliście u mnie znaleźć trzy posty tygodniowo - we wtorki, w środy i soboty. Od następnego tygodnia spotkacie mnie tu tylko dwa razy w tygodniu. Nie jestem jeszcze do końca pewna które to będą dni, ale wstępnie myślę o środzie i sobocie. Jeśli chcielibyście posty w inne dni tygodnia to dajcie znać w komentarzach na dole :)


COTTON BALLS - COTTON LOVE

NOWY KOMPUTER - MACBOOK AIR

Na co dzień pracuję na laptopie marki HP i jestem z niego ogromnie zadowolona. Laptop ma 5 lat i sprawuje się naprawdę dobrze - mogę wręcz powiedzieć, że świetnie, jak na swoje lata. Jednak jego największą wadą jest praca na baterii - jest niestety bardzo krótka. Maksymalnie co jestem z niego w stanie to dwie godziny pracy i to na pewno nie w bardzo wymagających programach - raczej pakiet biurowy, ewentualnie przeglądanie Internetu.
Ostatni rok studiów, a potem ewentualna aplikacja zmusiły mnie do zastanowienia się nad nowym sprzętem. Obecnie na rynku dostępnych mamy wiele laptopów, które zapewniają nas o swojej mocnej baterii mogącej pracować do 12h. Są to w większości topowe modele Asusa, których cena potrafi dojść do 5-6 tys. Niestety na taki wydatek nie byłam gotowa. Moje myśli skierowałam ku kultowemu już Macbookowi Air. Jego cena w iSpocie jest zdecydowanie przekłamana i dlatego szukałam konkurencyjnych ofert i trafiłam do Saturna. Akurat mieli promocję, gdzie do wybranych modeli komputerów dodawali urządzenie wielofunkcyjne i program antywirusowy. Drukarkę już sprzedałam, więc mogę powiedzieć, że za Macbooka zapłaciłam jeszcze mniej niż sklepowa cena, ponieważ jej (mała, ale jednak) część się zwróciła.
Trochę się wahałam, ponieważ na tablecie Apple Air 2 się bardzo zawiodłam. Mianowicie moim pierwszym tabletem od Apple był Apple 3. Tam bateria potrafiła trzymać naprawdę długo (mówię tutaj o stanie, gdy z tableta nie korzystam), a w przypadku Air 2 ogromnie się rozczarowałam. Tablet potrafi się rozładować po około 1,5-2 tygodniach leżenie w szufladzie bez ani jednego użycia. Jednak nie zrażona postanowiłam drugi raz zaufać Apple i dałam mu kolejną szansę kupując Macbooka Air. Mam nadzieję, że tym razem się nie zawiodę :)
Jeśli znacie jakieś fajne programy na Maca dajcie znać w komentarzach :)


NOWY OBIEKTYW - NIKKOR 35 MM 1.8

Do tej pory większość moich lifestylowych zdjęć powstawała z użyciem obiektywu Nikkor 50 mm 1.8. Po podłączeniu do niepełnej klatki daje on ekwiwalent ogniskowej 75 mm, co niestety sprawia, że taki obiektyw po niedługim czasie stał się dla mnie kłopotliwy, szczególnie przy wykonywaniu zdjęć flat lay. 
Kupując go (co miało miejsce dobrych kilka lat temu) nie podchodziłam jeszcze do fotografii w ten sposób co teraz. Był to mój pierwszy stałoogniskowy i tak jasny obiektyw po kitowym obiektywie od Nikona, którego kupiłam ze swoją pierwszą lustrzanką Nikonem D5000. Teraz pewnie bym go nie kupiła, ale wtedy byłam oczarowana tym, co mogłam z jego użyciem wyczarować. Był to też dla mnie pierwszy "obiektyw makro" - w połączeniu z pierścieniami pośrednimi dawał naprawdę świetne efekty. 
Nadszedł jednak czas, żeby go wymienić na równie kultowy obiektyw - Nikkor 35 mm. Od teraz wykonywanie zdjęć lifestylowych oraz flat lay stało się zdecydowanie łatwiejsze i przyjemniejsze. Po około dwóch tygodniach dość intensywnego użytkowania mogę Wam z całą pewnością powiedzieć, że nie wyobrażam już sobie mojej dalszej, blogowej i instagramowej działalności bez tego obiektywu. 
Jeśli znacie kogoś, kto akurat szuka obiektywu 50 mm do Nikona to dajcie znać - sprzedaję swoją pięćdziesiątkę, która jest w 100% sprawna i w bardzo dobrym stanie technicznym i wizualnym ;)

OBIEKTYW NIKKOR 50 MM 1.8

Jakie są Wasze plany na nadchodzące miesiące ? 



4 komentarze:

  1. Jakie masz piękne zdjęcia. Powodzenia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz coś więcej napisać o tym obiektywie, który chcesz sprzedać?
    Podaj proszę pełny opis i cenę najlepiej na @ jeśli mogę Cię prosić: hairwitchpro@gmail.com
    :))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kosmetyczna strona życia